czwartek, 2 lipca 2015

Rozdział 8

Lena
Wpierw nie wiedziałam jaką mam dać odpowiedź lecz nie miałam czasu na zastanowienia. Musiałam podjąć decyzje, i to szybko. Bałam się tego, jaki wpływ  wywrze to na moje życie, choć wiedziałam w co się pakuję. Teraz zostało mi tylko jedno - zgadzam się - te słowa zaważyły nad resztą mojego życia lecz wolałam zaryzykować wszystko i być może zyskać, niż od razu wszystko stracić. Życie jest tylko jedno i nie zamierzam niczego żałować.
- Cieszę się, że podjęłaś taką decyzję, a nie inną. Mam nadzieję, że wszystko ułoży się po naszej myśli, a ty, w tej chwili, postaraj się wypocząć. Od jutra, twoja dusza będzie zamieszkiwała ciało Persefony, a jej, twoje.
- A co z resztą ważnych informacji, które masz mi zdradzić?
- Wszystko w swoim czasie - wróciła tam, skąd przyszła i więcej jej nie widziałam 

                                                                    ***   
             
Rano obudziłam się w dziwnym miejscu. Wszystko było takie piękne i  cudowne, tylko nie wiedziałam, z jakiego powodu przebywam w tak wspaniałym miejscu. Wstałam i ledwo utrzymałam równowagę. Przypomniałam sobie. Byłam w ciele Persefony - córki Demeter więc było wiadome, dlaczego znajdowałam się w pomieszczeniu, przypominającym komnatę królewską. Rozejrzałam się po pokoju i znalazłam wiele interesujących rzeczy. Ktoś zapukał do drzwi.
- Mogę wejść - usłyszałam kobiecy głos. Nie czekała na odpowiedź i od razu znalazła się w miejscu mojego pobytu. - Przepraszam, pani matka nakazała, abym przygotowała panienkę do śniadania, które odbędzie się dziś w ogrodzie. Czy mogę?
- Oczywiście - dźwięk wydobył się z mojego gardła, miałam świadomość, że należy  on do mnie.
Dziewczyna pomogła mi w podstawowych czynnościach, wykonywanych codziennie rano. Wstydziłam się trochę lecz nie mogłam okazać tego, gdyż wzbudziłabym tym pewne podejrzenia. Nie chciałam zbytnio zwracać na siebie czyjejś uwagi, ponieważ miałam na głowie o wiele ważniejsze rzeczy - miałam do wykonania bardzo ważną misję i nie mogłam sobie pozwolić na jakąkolwiek  nierozwagę. 

                                                                 ***      
Dziewczyna zaprowadziła mnie do ogrodu, gdzie w altanie czekała na mnie Demeter. Wciąż wyglądała pięknie lecz teraz wydawała się bardziej szczęśliwa, jak gdyby żywioł, nad którym panowała, dawał jej największe szczęście. Chciałabym być kiedyś, tak spełniona jak ona w tej chwili. Samo patrzenie na to, jak ktoś jest radosny przyprawia mnie o euforię. Już nawet nie pamiętam, kiedy ostatnio wyglądałam tak szczęśliwie jak ona.
- Witaj ponownie moja droga. Proszę cię, usiądź na przeciwko mnie, w ten sposób będzie nam łatwiej podtrzymać rozmowę - zwróciła się do mnie, a służkę wyprosiła lekkim i płynnym ruchem ręki. 
- Witaj matko - wydusiłam z siebie tylko te słowa, reszta wypowiedzi utknęła mi w gardle.
- Obiecałam ci, że dziś wyjawię ci resztę informacji i mam zamiar dotrzymać danego słowa. Najważniejsze co musisz wiedzieć jest to, na czym dokładnie będzie polegała twoja misja.
-  Otóż to. Chciałabym wiedzieć co właściwie miałabym tam robić, bo jak sama ujęłaś, nie mogę się tam wybrać bez wyznaczonego celu, bo inaczej moja podróż pójdzie na marne. Więc proszę, wyjaśnij mi to, wczoraj byłam zbyt wstrząśnięta tym, co widziałam, aby zapamiętać cokolwiek z tego co mówiłaś.
- Dobrze. Wszystko po kolei. Udasz się do Hadesu, sama się pewnie domyślasz kto jest panem tej krainy, by przekonać mój lud, że wciąż się o niego troszczę i go kocham. Będziesz przez czas swego pobytu w Krainie Cieni mieszkała w pałacu Hadesa. Ma on syna imieniem Mordred. Jeśli dobrze znam swojego brata, a znam, to powie mu, aby się tobie przyglądał, on lubi być na bieżąco. W trakcie twojej misji będzie ci towarzyszyć moja zaufana powierniczka, którą już poznałaś. Postara się ci pomóc i wspierać cię, lecz brzemię powodzenia tej sprawy, spoczywa na twych barkach. Będę cię odwiedzała i sprawdzała jak ci idzie najczęściej jak tylko będę mogła, ale nie zawsze będę miała możliwość udzielenia ci rady.
- Cieszę się, że nie będę musiała przechodzić przez te piekło sama. I dziękuję za jakiekolwiek wsparcie z twojej strony, jest to dla mnie bardzo ważne i będzie jeszcze ważniejsze, gdy znajdę się w krainie władaną przez Hadesa. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz